Hasło miesiąca

I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego.

Obj 21,2

Czas Adwentu – Czas Odnowy

W sobotę, 16 grudnia, parafia w Studzionce po raz kolejny gościła koła Pań i księży z zaprzyjaźnionych parafii  z Warszowic, Golasowic i Żor. W to szczególne popołudnie mogliśmy oderwać się od codziennych naszych obowiązków, by wspólnie razem się spotkać, cieszyć się świąteczną atmosferą, śpiewać pieśni adwentowe i kolędy, modlić się i wsłuchiwać w przygotowane dla nas rozważania.

Gospodarz, ks. Mirek Czyż, skierował do nas ciepłe słowa powitania, a następnie ks. Jan Badura, pozdrawiając wszystkich, przedstawił ciekawą myśl, że jeśli promienie rentgena, odkryte przez Marię Skłodowską – Curie, uratowały w czasie wojny 2 miliony istnień ludzkich, to o ileż więcej istnień ludzkich ratują promienie Bożej miłości objawionej w Betlejem.

Adwent to czas oczekiwania na przyjście Mesjasza. Z jednej strony wspominamy to historyczne wydarzenie, gdy przed dwoma tysiącami lat przychodzi do ludzi nadzieja w narodzonym Dzieciątku w Betlejem, a z drugiej towarzyszy świadomość, że ten sam Jezus przyjcie ponownie na ten świat i że każdego człowieka czeka spotkanie i osobista konfrontacja z Bogiem. W ciągu tych przedświątecznych czterech tygodni staramy się tak szczególnie przygotować na to spotkanie, ale tak naprawdę to warto sobie uświadomić, że całe nasze życie powinno być takim czasem adwentu. W końcu to czas, który Bóg nam darował, aby każdy z nas mógł go właściwie wykorzystać i przygotować się na spotkanie z Nim w wieczności. Spodziewając się gościa, dobra gospodyni planuje co ma przygotować, co posprzątać, upiec, ugotować, jak przyozdobić dom na jego przybycie. Planujmy też i nasze duchowe życie tak, aby każdego dnia z Bożą pomocą coś w sobie na lepsze zmienić, odnowić, dołożyć starań by być takimi jak nasz Pan i Mistrz. Pani pastorowa Aleksandra Błachut – Kowalczyk – gość naszego adwentowego spotkania, poruszając ten temat, wskazała nam kilka biblijnych wzorców, z których warto czerpać. Możemy modlić się jak starotestamentowy prorok Nehemiasz, który choć był w beznadziejnej sytuacji,  to wciąż ze szczerego serca oddawał należną Bogu cześć. A potem wyznawał grzechy swoje i swego ludu, przypominając równocześnie Panu o obietnicach, jakie Bóg ma dla każdego z nas i oczekując wypełnienia się  tych obietnic, wręcz domagał się ich od Najwyższego. Nasze myśli podążały też za Noemi emigrującą razem z mężem za chlebem do obcego kraju. Wiele współczesnych kobiet podziela jej los, a niejedna rodzina doznaje rozdarcia, gdy w poszukiwaniu pracy czy godniejszych warunków życia przychodzi małżonkom rozstać się z bliskimi, kochanymi i wyruszyć za granicę. Do tego Noemi spotykają kolejne dramaty: umiera jej mąż i synowie, a jednak pomimo tego Noemi nigdy nie narzeka – a czy my tak potrafimy? Jest tak niesamowitą teściową, że jej synowa patrząc na jej wiarę, chce iść za jej Bogiem, chce na zawsze pozostać przy niej – a jaki jest nasz przykład dla innych? Czy potrafimy do końca ufać Bogu i nie narzekać, bo wierzymy że On dla każdego z nas ma swój plan i nagradza tych którzy pokładają w Nim nadzieję? Ostatnią postacią, na której skupił się nasz wzrok, była Samarytanka, kobieta idąca „po drodze donikąd”. Czasem życie człowieka tak się układa, że z ludzkiego punktu widzenia nie ma już żadnego wyjścia z danej sytuacji, że nikt nie daje nam już szansy i wszyscy nas przekreślili spisując na straty.  Ale nie Bóg, dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych i nie ma też takiej sytuacji w której nie byłby wstanie nam pomóc, nie ma takiej błędnej drogi z której człowieka nie umiałby zawrócić – tylko czy my o tym pamiętamy i rozmawiamy z Nim o naszych problemach, czy tylko sami szukamy rozwiązań pogrążając się coraz bardziej i bardziej?

W Studzionce, oprócz uczty duchowej, czekała na nas także uczta kulinarna. Na suto zastawionych stołach pojawiła się wigilijna zupa grzybowa, karp i masę słodkości. Na pamiątkę każdy otrzymał też w prezencie niezwykły upominek: misternie wykonane przepiękne pudełko a w nim niespodzianka: werset i czekolada. Za ten naprawdę przemiły wieczór pełen rozmów i życzeń, którym nie było końca, należą się słowa wdzięczności wszystkim, którzy to dla nas przygotowali. Dziękujemy Wam za wszystko i życzymy wiele Bożego błogosławieństwa w każdej chwili życia.

Relacja: Grażyna Jarosz

Polecamy

© 2018 Parafia EA w Żorach; projekt i wykonanie: wiredot.com